Proponuję stworzyć listę najbardziej rażących niedoskonałości różnych programów partnerskich.
Na początek chciałem przedstawić przypadek Inteligo, gdzie dla chętnych do przystąpienia do programu zamiast przyjaznego formularza rejestracyjnego przygotowano... zwykły adres e-mail. Po prostu potencjalny partner ma im przysłać mejla z prośbą a oni przeczytają i się zastanowią.
Przy tym na ich stronie internetowej brak jakichkolwiek konkretów na temat zasad, na których działa program, nie wspominając, że nie uświadczysz tam żadnych informacji o wysokości naliczanych prowizji.
Oto jak to wygląda.